proton Ap 1000 to bardzo fajny kompaktowy przedwzmacniacz.

Ale niech was nie zmyli jego wygląd, pomimo swojej kompaktowości oferuje bardzo dużo opcji i funkcji. Druga sprawa to budowa. Dwa Transformatory, rozbudowany zasilacz, dużo tranzystorów, przełączników i selektorów oraz wejść i wyjść.

Co zatem dolegało naszemu przedwzmacniaczowi. Właściciel napisał że zaczyna grać jak się rozgrzeje lub po jakimś czasie.
I faktycznie tak było, dynamika, scena ,stereofonia pojawiała się w pełnym zakresie dopiero po kilku minutach. Szczerze mówiąc to byłem trochę sceptyczny. Dobre elementy, w szczególności kondensatory firmy Nichicon seria MUSE, przedwzmacniacze zbudowane na tranzystorach, całkiem przemyślana konstrukcja. Co tu może nie grać.? . Postanowiłem że pomierzę na początek te kondensatory, tak na wszelki wypadek. I co się okazało ? 9/10 mierzonych kondensatorów pokazywała odstępstwo od normy powyżej 40%, czasami chodziło o pojemność a czasami o ESR.
Decyzja właściciela, wymieniamy wszystkie.

Jak widzicie trochę tu tego jest, oprócz wymiany kondensatorów ,wyczyściłem też selektory, isostaty i potencjometry. Wszystkie płytki zostały wyjęte ,kondensatory wymienione a następnie umyte izopropanolem i ponownie zamontowane.




Po włączeniu od razu było słychać że gra o niebo lepiej, ale na wszelki wypadek zrobiłem jeszcze testy.
